Copy LinkXFacebookShare

O bezpieczeństwie pracy z John Deere’em

John Deere Polska rozpoczął cykl spotkań w ramach „ Akademii Bezpiecznej Pracy”. Trwają one od listopada, a zakonczą się 12 grudnia w siedzibach dilerów tej firmy. Akademia jest okazją do poznania wiedzy i nabycia umiejętności, które wpływają na podwyższenie poziomu bezpieczeństwa pracy nowoczesnymi maszynami rolniczymi.

Program Akademii przewiduje nie tylko prezentację zasad bezpiecznej pracy, ale także konkretnych opcji w maszynach, które wpływają na poprawę bezpieczeństwa. – Oficjalne dane pokazują, że pochwycenie lub uderzenie przez ruchome części maszyn jest jedną z trzech najczęstszych przyczyn wypadków w rolnictwie – wyjaśnia powód organizacji akademii Piotr Dziamski Kierownik Marketingu John Deere Polska. – Choć liczba wypadków systematycznie maleje, to w Polsce świadomość zachowania bezpiecznych warunków pracy wciąż jest na niższym poziomie niż w wielu krajach Unii Europejskiej, dlatego wciąż trzeba wręcz zwracać uwagę na te zagadnienia. Stąd pomysł na naszą Akademię – dodaje.

Uczestnicy Akademii zapoznają się z kluczowymi zasadami bezpiecznej pracy oraz opcjami wyposażenia wpływającymi na bezpieczeństwo pracy w takich maszynach jak najnowsze kombajny John Deere W330, ciągniki 6R czy opryskiwacze rolnicze. Dla każdego uczestnika przewidziano specjalną czapkę John Deere w wersji „Safety” zapewniającą widoczność po zmroku.

W Akademii bezpiecznej pracy można wziąć udział kontaktując się ze swoim dilerem maszyn John Deere. Lista terminów i kontaków znajduje się na stronie www.johndeere.pl w zakładce kalendarz wydarzeń.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”