Copy LinkXFacebookShare

Horsch działa już 40 lat

W 1984 r. Michael Horsch wraz z rodziną rozpoczynają oficjalnie produkcję i sprzedaż maszyn rolniczych. Jednak pierwsze kroki w tym zakresie zostały postawione wcześniej. 

Michael Horsch wywodzi się z typowo rolniczej rodziny, która zamieszkuje majątek Sitzenhof w Bawarii. Pierwsze próby stosowania uprawy bezorkowej, z którą obecnie kojarzona jest firma, były tam prowadzone na przełomie lat 70. i 80. zeszłego wieku. Jednym z pierwszych urządzeń, zbudowanych przez Michaela Horscha (na zlecenie jednego z jego wujów) był aktywny agregat uprawowo-siewny Sä-Exaktor. Maszyna była przeznaczona do siewu bezpośredniego, a spore zainteresowanie ze strony rolników było przyczynkiem do rozpoczęcia seryjnej produkcji. Następnie w latach 90. minionego stulecia oferta przedsiębiorstwa rozszerzyła się o kolejne modele: siewników, narzędzi uprawowych i samojezdnych opryskiwaczy. Zaprzestano sprzedaży bezpośredniej na rzecz rozwoju sieci dilerskiej. Jednak prawdziwy rozwój nastąpił w nowym tysiącleciu. Przemiany geopolityczne otworzyły szerokie możliwości handlu wyrobami na rynkach dawnego bloku wschodniego. Rozwijała się również sprzedaż do obu Ameryk i Australii. W 2007 r. w mieście Ronneburg został uruchomiony główny zakład produkcyjny. W międzyczasie mocno rozbudowano również główną siedzibę w Sitzenhofie i zakupiono gospodarstwo rolne w czeskim Kněžmost. Tam, na powierzchni ponad  3000 ha powstało gospodarstwo doświadczalne „Agrovation”.

  •    Artykuł ukazał się w wydaniu 10/2024 miesięcznika "Rolniczy Przegląd Techniczny". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”