Copy LinkXFacebookShare

PRRS zwalczane bezigłowo

Produkcja świń wymaga dziś stosowania różnego rodzaju szczepień. Obecnie do tego typu zabiegów stosowane są strzykawki igłowe, które są przede wszystkim tanie. Jednak chcąc obniżyć objętości dawek i jednocześnie podnieść skuteczność immunizacji można zastosować strzykawki bezigłowe.

Bezigłowe strzykawki działają na zasadzie wytwarzania strumienia o dużym ciśnieniu, które jest tak wysoki, że może dochodzić do przenikania naskórka, skóry, a nawet częściowo powierzchni podskórnej. Dzięki takiemu działaniu w niektóry przypadkach dawki szczepionek mogą być dwu a nawet dziesięciokrotnie niższe, w porównaniu do tradycyjnej metody podawania szczepionek w postaci antygenów. Dzieje się to tak dlatego, że podawana dawka bezigłowo będąca pod wpływem ciśnienia lepiej jest rozproszona i ma łatwiejszy kontakt z komórkami odpowiedzialnymi za odpowiedź immunologiczną (komórkami prezentującymi antygen).

Szczepienie za pomocą strzykawek bezigłowych obok wielu zalet, wśród których warto wymienić: wysoko skuteczna immunizacja, pozbycie się problemu ze zjawiskiem łamania się igieł oraz zranień zwierząt i personelu, mniejsze dawki, lepsze rozproszenie antygenu i także brak konieczności utylizacji zużytych igieł, to takie szczepienia mają też wady. Bezigłowe strzykawki są przede wszystkim drogim rozwiązaniem, które wymaga lepiej przeszkolonego personelu. Trzeba także zadbać o uzupełnianie zbiorników z gazem, bo do uzyskania wysokiego ciśnienia wykorzystywany jest na przykład sprężony dwutlenek węgla. To stanowi więc dodatkowy koszt obok samej dawki szczepionki.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”