Copy LinkXFacebookShare

Bydło mięsne zamiast świń. Ministerstwo zachęca do zmiany profilu produkcji

"Najbardziej realną alternatywą dla gospodarstw, które zaprzestały lub rozważają zaprzestanie hodowli trzody chlewnej może stanowić przestawienie się na chów bydła czystych ras mięsnych" czytamy w materiałach ministerstwa rolnictwa przygotowanych na posiedzenie komisji rolnictwa, która odbędzie się 7 lutego.

Hodowcy świń ze stref zagrożonych występowaniem afrykańskiego pomoru świń powinni zmienić profil produkcji na bydło mięsne również w opinii Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Hodowla bydła ras mięsnych, jak czytamy w piśmie MRiRW, może doskonale funkcjonować w niskich wymogach środowiskowych w zakresie budynków gospodarskich.

Resort rolnictwa informuje ponadto, że perspektywy do rozwoju hodowli bydła mięsnego są dobre, a główną siłą napędową i szansą dla tego kierunku produkcji jest rozwijający się eksport wołowiny.

"Duże znaczenie mają również sprzyjające warunki naturalne do hodowli bydła – udział trwałych użytków zielonych (łąk i pastwisk) w województwie podlaskim, wschodniej części województwa mazowieckiego i północnej lubelskiego" czytamy w analizie.

Producenci trzody chlewnej, którzy zdecydują się na hodowlę bydła mogą ponadto otrzymać w ramach systemu płatności bezpośrednich płatności do zwierząt.

Płatności do krów i bydła mogą dotyczyć maksymalnie do 20 sztuk bydła i maksymalnie do 20 sztuk krów. W 2017 r. stawki wyniosły 291,03 złotych do jednej sztuki bydła oraz 371,46 złotych do jednej krowy.

Pełną informację MRiRW na ten temat można znaleźć tutaj

 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”