Copy LinkXFacebookShare

Złote czasy przed wołowiną

Popyt na mięso wysokiej jakości rośnie szybciej niż produkcja. Ceny idą w górę, ale nie jest to przeszkoda dla konsumentów.

– Cieszą nas plany eksportowe dużych zakładów, które przekonują, że nasza wołowina będzie wygrywać z argentyńską, ale prawdziwy boom na polskie mięso już mamy. Tu w kraju. I nie nadążamy za popytem – mówi Mariusz Białek, właściciel gospodarstwa rolnego w okolicach Miłakowa, duży hodowca bydła rasy Hereford w rozmowie z "Pulsem Biznesu".  

Jego zdaniem, pogłowie czysto rasowe przeżywa teraz w Polsce ogromny rozkwit. – Z jednej strony restauratorzy w dużych miastach poszukują surowców wysokiej jakości z rodzimej hodowli i czynią z tego wyróżnik konkurencyjny. Mamy też fenomen burgerowni, które chcą wyróżnić się szczególnym mięsem. Z drugiej strony konsumenci podróżują po świecie, kosztują steków, a po powrocie chcą dobrze zjeść – opowiada Mariusz Białek.

Powszechnie za barierę w spożyciu wołowiny uznawana jest jej cena. Jednak Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego (PZPBM), uważa, że to tylko pozory. – Z przeprowadzonych przez nas badań wynika, że konsument jest gotowy zapłacić nawet 100 proc. więcej za wołowinę z najwyższej półki niż za masową – mówi Jerzy Wierzbicki.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”