Copy LinkXFacebookShare

Ule świecą pustakami. Przez modyfikowane nasiona?

W ulach pomorskich pszczelarzy nie ma miodu. A rzekomo wszystko przez stosowanie przez okolicznych rolników nasion, które mają być zmodyfikowane genetycznie i pochodzić ze Stanów Zjednoczonych.

Pszczelarze przekonują, że zmodyfikowana genetycznie gryka, czy rzepak podczas słonecznej aury nie nektarują, a to sprawia, że w ulach jest dużo mniej miodu niż powinno. – To niekorzystne zjawisko obserwuję już od 5-6 lat przede wszystkim na plantacjach gryki – tłumaczy "Dziennikowi Bałtyckiemu" Roman Bułka z Niezabyszewa, który ma w swojej pasiece ponad 300 uli.

– Pszczoły rozwożę w różne miejsca i ustawiam ule przy kilku plantacjach. Gryka i rzepak miały w tym roku idealne warunki do rozwoju, ale z niektórych plantacji nie udało się zebrać tyle miodu, co w latach poprzednich. Moje prywatne śledztwo wskazuje na to, że tanie nasiona gryki, które dotarły do regionu są zmodyfikowane genetycznie. Pochodzą z USA, a tu trafiły przez Białoruś – przekonuje.

Bułka dodaje, że na przykład z plantacji pod Bytowem kilka lat temu pozyskiwał nawet 60 kilogramów miodu z "najsilniejszego" ula, a dziś zaledwie 2-3.

– Nie ma możliwości, aby w uprawach rolnicy na Pomorzu stosowali nasiona genetycznie modyfikowane – stanowczo mówi dziennikowi Iwona Chromiak z biura ministra rolnictwa. Wyjaśnia, że na całym świecie nie ma gryki zmodyfikowanej genetycznie, a jeśli chodzi o rzepak, to w Europie dostępnych jest kilka modyfikacji, ale są one przeznaczone wyłącznie do przetwarzania. Produkcja nasion odbywa się ponadto poza kontynentem.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”