Copy LinkXFacebookShare

Popowodziowy raport IJHARS. Takie są wyniki kontroli skupowanych płodów rolnych

Nie dochodziło do obrotu towarem, który miał styczność z wodą powodziową – przekonuje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), która prowadziła kontrole w punktach skupu płodów rolnych po zeszłorocznej powodzi.

Wrześniowa klęska żywiołowa na południu Polski musiała się wiązać z reakcją służb związanych m.in. z bezpieczeństwem żywności. Chodziło o to, by płody rolne mające kontakt z wodą powodziową, która mogła być potencjalnie skażona, nie trafiały w jakiejkolwiek formie na stoły konsumentów.

Intensywne kontrole IJHARS

„Nasi inspektorzy w całej Polsce rozpoczęli bardzo intensywne działania monitorujące. Odwiedzili 638 miejsc, oferując pomoc i doświadczenie w zakresie oceny jakości płodów rolnych” – podaje IJHARS.

Ponadto w ramach tych działań w listopadzie i grudniu 2024 roku Inspekcja przeprowadziła również kontrole w całej Polsce. Sprawdzano jakość zbóż i rzepaku (m.in. pochodzących z obszarów objętych klęską żywiołową spowodowaną powodzią) w podmiotach skupujących i przetwarzających produkty rolne.

„Inspektorzy skontrolowali 33 obiekty, w których przechowywano produkty rolne (głównie zboża konsumpcyjne), w tym 7 znajdujących na terenach objętych klęską żywiołową. Kontrolą objęto 38 partii produktów o łącznej masie blisko 4,5 tys. ton. W kontrolowanych punktach skupu sprawdzono dokumentację, dokonano na miejscu oględzin wybranych partii towarów oraz pobrano próbki do badań laboratoryjnych” – wyliczono w komunikacie.

Co wynikało z dokumentacji?

Na podstawie „prześwietlonej” dokumentacji zakładowych kontrolerzy ustalili, że:

  • Podmioty kupowały rzepak i zboże o określonych parametrach jakościowych, które nie zmieniły się w związku z zaistniałą sytuacją powodziową.
  • Co trzeci ze skontrolowanych podmiotów skupował produkty rolne z terenów objętych klęską powodzi.
  • Zboże i rzepak, przed przyjęciem do magazynów, były badane w laboratoriach zakładowych podmiotów skupujących, w szczególności w zakresie zapachu, wilgotności, zawartości białka i glutenu, obecności szkodników i ich pozostałości oraz zawartości zanieczyszczeń.
  • Towar, który nie spełniał deklarowanych przez dostawcę parametrów jakościowych, na podstawie wykonanych na miejscu badań laboratoryjnych, nie był przyjmowany do magazynu.
  • Zdarzały się przypadki odrzucenia dostarczonego do skupu towaru z powodu porośnięcia i kiełkowanie ziarna, zaniżonej zawartość białka i glutenu.
  • Nie dochodziło do obrotu towarem, który miał styczność z wodą powodziową.

Oględziny w miejscu kontroli

„W kontrolowanych podmiotach inspektorzy ocenili ogólny wygląd przechowywanych towarów, tj. stan i jednolitość ziaren i nasion, zapach i czystość. Sprawdzili również, czy ziarno i nasiona nie były zawilgocone oraz nie doszło do ich zagrzania podczas przechowywania. Przeprowadzone oględziny nie wykazały nieprawidłowości” – zapewnia IJHARS.

Nieprawidłowości "pod lupą"

Jeśli chodzi o badania laboratoryjne, jedynie w 3 pobranych próbkach nie potwierdzono zadeklarowanej jakości. Natomiast z kontroli IJHARS wynika, że stwierdzone zanieczyszczenia nie miały związku z kontaktem ziarna z wodą powodziową. Jednocześnie w związku ze stwierdzonymi uchybieniami toczą się postępowania administracyjne.

Jasne wnioski kontrolerów

„Powódź z września 2024 r. nie wpłynęła na jakość produktów rolnych w punktach skupu i przetwórstwa w Polsce” – podsumowuje swój raport Inspekcja.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”