Copy LinkXFacebookShare

Polskie produkty spożywcze mogą zdobyć japoński rynek

Eksport produktów spożywczych np. mleczarskich czy słodyczy, to jedna z szans na zwiększenie obecności polskich firm w Japonii – uważa Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. 13 stycznia rozpoczęła się kilkudniowa nasza misja gospodarcza do Japonii.

– Chcemy szukać nisz, gdzie polscy przedsiębiorcy mogą konkurować na tym trudnym rynku. Mamy olbrzymie możliwości w przetwórstwie spożywczym, w Japonii jest też miejsce dla firm infrastrukturalnych, produkujących np. materiały budowlane. Chcemy także zwiększyć obecność naszych firm technologicznych, m.in. oferujących zaawansowane technologie środowiskowe – powiedział Majman PAP.

Zauważył, że Japonia jest trudnym rynkiem, m.in. ze względu na swoją egzotykę i specyficzne regulacje prawne. – Są tu też bariery pozataryfowe, ponieważ nie wszystko co chcemy, możemy do Japonii eksportować. Jest to też rynek nasycony, z wielką konkurencją – tłumaczył.

W ramach misji, w której uczestniczy ok. 40 przedstawicieli polskich przedsiębiorców, ma się odbyć forum inwestycyjne organizowane przez PAIiIZ i jego japońskiego odpowiednika – Jetro. Ma w nim wziąć udział ponad 100 japońskich firm.

– Chodzi nam o to, żeby też było trochę więcej gospodarki japońskiej w gospodarce polskiej. Japonia ponownie staje się jednym z poważniejszych inwestorów w Polsce. Według naszego rankingu w ub.r. była w pierwszej piątce – podkreślił.

W 2015 roku z Polski do Japonii wyeksportowano towary o wartości 770 mln euro, a z Japonii do Polski warte ponad 1,2 mld euro.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”