Copy LinkXFacebookShare

Dzik, a może inne zwierzę. Co zabiło gospodarza?

Zaatakowany w lesie i mocno krwawiący 59-latek zdołał dotrzeć do progu swojego domu. Niestety, tam jednak skonał. Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii, która miała miejsce we wsi Janikowo (woj. warmińsko-mazurskie).

O dramatycznym zdarzeniu napisał "Fakt", który dotarł do sąsiadów zmarłego. Wszyscy zgodnie określali mieszkającego samotnie w domu pod lasem 59-latka jako dobrego człowieka, "złotą rączkę", który zawsze chętnie pomagał rolnikom.

– Późnym wieczorem wracał przez las od kolegi i wtedy coś go zaatakowało. Miał rozorane udo i uszkodzoną tętnicę. Andrzej zawsze chodził w dresach, nawet paska do spodni nie miał i pewnie nie mógł zatamować krwotoku – przypuszcza sąsiadka zmarłego.

Według mieszkańców okolicy, za tragiczną śmierć mężczyzny może być odpowiedzialna dzika locha, którą wcześniej widywano pod lasem ze stadkiem młodych. Choć snują też domysły, że sąsiad mógł paść ofiarą ataku wilka albo jelenia.

– Pełno ich teraz w okolicy. Przestały bać się ludzi. Potrafią nawet rolnikom na traktor wskoczyć – stwierdziła jedna z gospodyń.

Sprawą zajęli się śledczy. Wiele wyjaśnić mogła zaplanowana sekcja zwłok.
 

źródło: "Fakt"

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”