Copy LinkXFacebookShare

Drony nad kominami. Uważaj, czym palisz

Walka o czystsze powietrze toczy się niemal w całej Polsce. Coraz częściej są w jej ramach wykorzystywane bezzałogowe statki powietrze, czyli drony, które pojawiają się już także na wsiach. Tak było niedawno w okolicy Wrześni (woj. wielkopolskie).

Zmagające się ze smogiem, powodowanym teraz głównie wyziewami z kominów, samorządy jeden po drugim nabywają drony zwiadowcze i "nosacze", wyposażone w kamery i urządzenia do analizy powietrza oraz pobierania jego próbek.

Statki trafiają z reguły do przeszkolonych strażników miejskich/gminnych lub też pracowników służb komunalnych. Bez problemu można nimi podlecieć nad kominy i sprawdzać, czy w danym miejscu nie są spalane niedozwolone "paliwa", jak choćby śmieci.

Niedawno dwudniową akcję przeprowadzili strażnicy miejscy z Wrześni, sprawdzając w tym czasie 1295 kominów. Kontrole przeprowadzono były na kilku osiedlach.

Skontrolowane zostały także kominy mieszczące się na wsiach, m.in. w: Obłaczkowie, Bierzglinku, Kaczanowie, Przyborkach, Psarach Polskich oraz Nowym Folwarku.

"Dron zwiadowca wskazał strażnikom do szczegółowej kontroli 58 kominów, gdzie ewentualnie mogły być spalane materiały niedozwolone. Dron nosacz z kolei dokonał analizy dymu. W jednym przypadku potwierdzono spalanie w piecu centralnego ogrzewania odpadów plastikowych. Sprawca wykroczenia został ukarany mandatem. Działania podejmowane w ramach programu prewencyjnego AntySmogowa Września prowadzone były w godzinach rannych, popołudniowych oraz późno-popołudniowych" – czytamy na facebookowym profilu SM we Wrześni.
 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”