Copy LinkXFacebookShare

16 procent Polaków w ostatnich 10 latach pracowało za granicą

Niemcy, Wielka Brytania i Holandia to najpopularniejsze kierunki wyjazdów zarobkowych Polaków – wynika z sondażu CBOS. 16 proc. badanych deklaruje, że w ciągu ostatnich 10 lat pracowało za granicą.

13 proc. badanych podało, że za granicą pracuje obecnie ktoś z jego gospodarstwa domowego. Częściej sytuacja taka ma miejsce w regionach, gdzie trudniej znaleźć pracę. Na wsi taką deklarację złożył co piąty respondent (19 proc.), w miastach do 20 tys. mieszkańców 14 proc., natomiast w większych miastach ok. 7-8 proc.

Gotowość do emigracji zadeklarowało w październikowym sondażu 10 proc. ankietowanych, z czego 3 proc. twierdziło, że już stara się o pracę za granicą, a 7 proc. zamierza szukać jej w przyszłości. Co jedenasty badany (9 proc.) skłonny jest przyjąć ofertę pracy za granicą, gdyby się pojawiła, ale nie zamierza się o nią starać. Cztery piąte ankietowanych (80 proc.) całkowicie odrzuca taką możliwość.

Z sondażu wynika, że w ostatniej dekadzie w celach zarobkowych z kraju wyjeżdżały najczęściej osoby w wieku 25-34 lat (30 proc.) i w przedziale 35-44 lat (21 proc.).

Za granicą pracowały bądź pracują częściej niż przeciętnie osoby legitymujące się wykształceniem zasadniczym zawodowym (20 proc.), a w szczególności robotnicy wykwalifikowani (30 proc.) i niewykwalifikowani (32 proc.). Doświadczenia migracyjne częściej mają mężczyźni (20 proc.) niż kobiety (13 proc.).

Badanie CBOS przeprowadzono między 15 a 21 października na reprezentatywnej liczącej 1114 osób próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”