Copy LinkXFacebookShare

Czesi nie odpuszczają polskiej żywności. Teraz atakują nasze służby

Czescy producenci i urzędnicy wytaczają kolejne – choć podobne jak poprzednio – działa. Tym razem atakują w mediach nasze służby weterynaryjne.

– Inspekcje każdego kraju dokładnie kontrolują produkcje żywności – i tę kierowaną na rodzimy rynek, i na eksport, by zapewnić, że jest bezpieczna i najwyższej jakości. Niestety, weterynarze nie wszędzie pracują tak, jak powinni, a nasi nie są w stanie skontrolować całej importowanej żywności – mówi Zbynek Semerad, szef Czeskiej Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej, cytowany przez portal Czeskiej Telewizji ceskatelevize.cz

– Import rośnie dynamicznie i do ciągłego jego monitoringu potrzebowalibyśmy dziesięć razy więcej ludzi – dodaje.

Jak podaje "Puls Biznesu" wprost wskazał… Polskę, gdzie – jego zdaniem – służby weterynaryjne przechodzą "restrukturyzację i pilnują swoich pozycji zamiast kontroli".

Oliwy do ognia dolał jeszcze Miroslav Toman, prezes Izby Spożywców w Czechach, który zaapelował, by czeski rząd zakazał importu z Polski.

– Strona czeska nie sygnalizowała nam, żeby do tego kraju miały masowo napływać produkty złej jakości z Polski. Jesteśmy zdziwieni takimi wypowiedziami w mediach. Zachęcamy do bezpośredniego kontaktu, a nie przez prasę – komentuje dla "PB" Krzysztof Jażdżewski, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”