Copy LinkXFacebookShare

Bilioner zgarnia setki tysięcy unijnych dopłat

Na Wyspach Brytyjskich zawrzało po publikacjach o szejku z Dubaju, który otrzymuje setki tysięcy funtów z unijnej kasy w ramach dopłat rolniczych. W Polsce też trwa dyskusja o wspieraniu prawdziwych rolników, a nie tych "z Marszałkowskiej".

Muhammad bin Raszid Al Maktum – emir Dubaju, premier i wiceprezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich miał według ustaleń dziennikarzy "The Sunday Post" zgarnąć w 2019 r. ponad 80 tys. funtów na posiadłość w szkockim Wester Ross.

W tym kraju zlokalizowana jest ponadto jego hodowla koni wyścigowych, na którą szejk miał otrzymać ponad 316 tys. funtów. W obu przypadkach kasę odebrały podmioty gospodarcze związane z bogaczem.

"Pomimo bycia jednym z najbogatszych ludzi na świecie, z majątkiem szacowanym na 2 biliony funtów, szejk Muhammed jest również jednym z największych w Wielkiej Brytanii beneficjentów unijnych dopłat rolniczych, opartych na ilości posiadanej ziemi" – napisał "Sunday Post".

Gazeta zwróciła uwagę, że wsparcie rolnictwa po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ma się zmienić.

Departament Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich stwierdził, że dopłaty oparte tylko na ilości posiadanej ziemi są nieefektywne.

Dlatego trzeba odejść od przestarzałej, biurokratycznej unijnej polityki rolnej i skierować się ku sprawiedliwszemu systemowi, który nagrodzi ciężko pracujących rolników.


Potrzebę zmian w systemie dopłat dla rolników podnoszona jest już od dawna także w środowisku polskich gospodarzy. Wśród powtarzanych argumentów na czoło wysuwa się ten, że spory kawałek "tortu" trafia do ludzi, którzy z uprawą ziemi i w ogóle produkcją rolną nie mieli i nie mają nic wspólnego.

Określani w środowisku jako "rolnicy z Marszałkowskiej" właściciele wielu hektarów ziemi rolnej zgarniają dopłaty, podczas gdy w praktyce pracują na niej w zamian za uzyskane płody dzierżawiący ją rolnicy, których nie było stać, by powiększać swoje areały.

Pojawiające się pomysły na zmianę systemu idą generalnie w kierunku powiązania dopłat z produkcją. Na przykład potencjalny beneficjent dopłat musiałby przedstawiać faktury dokumentujące zakup środków do produkcji oraz sprzedaży płodów rolnych.

Nie wiadomo jednak, czy te głosy znajdą odzwierciedlenie w polityce rolnej UE po 2020 r.
 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”