Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy wciąż z milionowymi długami. Rekordzista zalega 5,6 mln zł

długi rolnicy, praca w polu
Choć ogólna liczba zadłużonych rolników maleje, to skala problemów w pojedynczych przypadkach może być coraz większa. Fot. DK

Najwięcej, bo 5,6 mln zł, miał do uregulowania gospodarz z województwa mazowieckiego – wynika z podsumowania danych z Krajowego Rejestru Długów (KRD) na koniec I kwartału br. Przy tym liczba rolników z długami ujętych w tym rejestrze spadła o blisko 6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku.

Według danych z KRD przytaczanych przez serwis agencyjny MondayNews, na koniec I kw. br. w tym rejestrze znajdowało się 3481 rolników. Dominowały tu 2 województwa. Bo w tej liczbie było 548 gospodarzy z woj. mazowieckiego i 509 – z wielkopolskiego. Jednocześnie ogółem to o 5,9 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy w rejestrze było 3699 farmerów.

Długi rolników – skala problemu większa niż w rejestrze

„Spadek rdr. liczby rolników figurujących w tym rejestrze należy ocenić jako umiarkowanie pozytywny sygnał. Jednak nie można go automatycznie utożsamiać z trwałą poprawą kondycji finansowej całego sektora rolnego” – przekonuje, cytowany w komunikacie, Adrian Parol, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny.

Jak wyjaśnia, część gospodarstw zdołała uregulować zaległości lub ograniczyć skalę problemów płatniczych. Ale jednocześnie nadal mamy do czynienia z grupą blisko 3,5 tys. rolników posiadających przeterminowane zobowiązania.

Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych (OPZZ RiOR) uważa, że skala problemu jest większa. Bo sporo rolników, którzy zalegają z płatnościami, np. wobec producentów pasz czy dostawców nawozów, nie trafia od razu do KRD. Jego zdaniem przedstawione dane to maksymalnie 40-50 proc. stanu faktycznego.

Część najbardziej zadłużonych gospodarstw mogła zniknąć

Dodatkowo według Adriana Parola, na zmianę rdr. liczby rolników z długami mogło wpłynąć kilka czynników. Po pierwsze, w części sektorów rolnictwa w 2024 roku doszło do stabilizacji kosztów produkcji po okresie gwałtownych wzrostów cen w wyniku wybuchu wojny na Ukrainie. Mowa tu o energii, paliwach czy nawozach. Po drugie, część gospodarstw mogła poprawić płynność dzięki dopłatom bezpośrednim, środkom unijnym czy restrukturyzacji zadłużenia. Natomiast po trzecie, być może część najbardziej zadłużonych gospodarstw zakończyła działalność lub całkowicie zmieniła formę funkcjonowania.

OPZZ RiOR: długi rolników sięgają nawet 500 mln zł

Trzeba tu dodać, że całkowite zadłużenie rolników w KRD na koniec I kw. br. wyniosło 239,9 mln zł. Zatem to o 3,9 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy sięgało 249,5 mln zł.

Przy tym Sławomir Izdebski twierdzi, że podana różnica rdr. nie jest duża. Natomiast dane te nie są adekwatne do rzeczywistości. Bo OPZZ RiOR szacuje, że rolnicy są zadłużeni łącznie na ok. 500 mln zł. Jednocześnie według szefa organizacji nie jest to wielka kwota, biorąc pod uwagę, że w Polsce czynnie pracuje 500-600 tys. gospodarstw rolnych.

Z kolei Adrian Parol zwraca uwagę, iż tempo spadku kwoty zadłużenia rdr. jest niższe niż tempo spadku liczby zadłużonych rolników. Oznacza to jego zdaniem, że z rejestru ubywa część dłużników posiadających relatywnie niższe zaległości. Zaś pozostają osoby mające większe problemy finansowe.

„Nie jest to więc sytuacja, w której cały sektor szybko wychodzi z zadłużenia. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz stopniowego oczyszczania się grupy dłużników z mniejszymi zaległościami przy jednoczesnym utrzymywaniu się problemów wśród najbardziej zadłużonych gospodarstw – analizuje ekspert.

Rekordzista z Mazowsza – grubo ponad 5 mln zł długu

Ponadto zauważa, że choć ogólna liczba rolników z długami maleje, to skala problemów w pojedynczych przypadkach może być coraz większa. Jednak wysokie zobowiązania dotyczą raczej dużych podmiotów prowadzących działalność na większą skalę. Rekordzista – według stanu na 31 marca – to dłużnik z woj. mazowieckiego. Jego przypadek sprawia, że maksymalne zadłużenie rolnika w KRD wyniosło 5,6 mln zł. Natomiast rok wcześniej rekordzista (również z Mazowsza) miał do uregulowania 3,3 mln zł.

Przeciętna kwota przypadająca na jednego dłużnika rośnie

Jednocześnie na koniec I kwartału br. średnie zadłużenie rolnika w KRD wyniosło 68 906 zł. To o 2,1 proc. więcej niż rok wcześniej, kiedy kwota ta wynosiła 67 464 zł.

„Maleje liczba zadłużonych rolników i spada całkowita wartość zadłużenia, a mimo to przeciętna kwota przypadająca na jednego dłużnika rośnie. Oznacza to, że w rejestrze pozostają osoby mające relatywnie większe problemy finansowe” – ocenia Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z kancelarii prawa gospodarczego GKPG.

Jak twierdzi, taki obraz często pojawia się w okresach przejściowej poprawy sytuacji gospodarczej. A dla przeciętnego rolnika zadłużenie na poziomie ok. 69 tys. zł może oznaczać nie tylko ograniczony dostęp do finansowania zewnętrznego. Bo to także trudności z zakupem bieżących środków produkcji oraz mniejsza zdolność do inwestowania.

Długi rolników – jest sygnał umiarkowanej poprawy

Ponadto według danych KRD, na koniec I kwartału br. statystyczny rolnik z tego rejestru zalegał ze spłatą zobowiązań 704 dni. Zaś w województwie świętokrzyskim – nawet 975 dni. Rok wcześniej było to 748 dni, a w woj. małopolskim – 1402 dni.

Sławomir Izdebski potwierdza, że rolnicy mają problemy ze spłatą należności. Przy tym zastrzega, że zdaniem wielu przedsiębiorców, jest to najbardziej uczciwa i najlepiej zorganizowana grupa społeczna w kwestii płatności. Chociaż zazwyczaj im mniejsze gospodarstwo, tym lepiej to wygląda.

Zaś Łukasz Goszczyński diagnozuje, że spadek średniego czasu zalegania ze spłatą zobowiązań można uznać za sygnał umiarkowanej poprawy. Jednak trudno mówić o jakimś przełomie.

„Nadal mamy bowiem do czynienia z okresem przekraczającym 23 miesiące, a więc niemal dwa lata. Tak długie opóźnienia wskazują, że część gospodarstw od dawna nie jest w stanie uregulować swoich zobowiązań. W praktyce oznacza to, że problemy mają charakter strukturalny, a nie wyłącznie sezonowy. Natomiast pozytywne jest to, że średni czas zaległości maleje” – podsumowuje Goszczyński.

Źródło: KRD/MondayNews

Przeczytaj również: Lepsza sytuacja w rolnictwie? Koniunktura lekko w górę.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”