Copy LinkXFacebookShare

Spóźnialscy dostaną mniej pieniędzy

Rolnicy, którzy nie zdążyli w wyznaczonym terminie złożyć wniosków o przyznanie dopłat bezpośrednich za 2018 r. otrzymają należne płatności pomniejszone o 1 proc. za każdy roboczy dzień opóźnienia.

Ostateczny termin wysłania dokumentów mija 10 lipca. Wnioski czy też zmiany złożone po tym terminie nie będą rozpatrywane – ostrzega Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.


Z kolei gospodarze, którzy do 15 czerwca złożyli wnioski o to wsparcie mogą liczyć na to, że otrzymają płatności w pełnej wysokości.

W tym roku wnioski o przyznanie dopłat bezpośrednich można składać w zasadzie tylko przez internet. Wyjątek zrobiono dla rolników prowadzących małe gospodarstwa, którzy od 15 lutego do 14 marca mogli złożyć oświadczenia w formie papierowej potwierdzające brak zmian w 2018 roku w odniesieniu do wniosku o przyznanie płatności złożonego rok wcześniej.

Złożenie takiego oświadczenia było równoznaczne ze złożeniem wniosku o przyznanie tegorocznych dopłat bezpośrednich. Skorzystało z tego ok. 431 tys. rolników. Kto nie zdążył złożyć oświadczenia do 14 marca, a chce otrzymać należne mu dopłaty, musi wypełnić wniosek o przyznanie dopłat za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus.

Od 15 marca do 21 czerwca rolnicy złożyli 892,88 tys. wniosków przez internet. Najwięcej jest ich w województwach mazowieckim, lubelskim, łódzkim, wielkopolskim, małopolskim i podkarpackim.

Wydłużenie do 15 czerwca terminu na złożenie dokumentów było możliwe dzięki wyrażeniu na to zgody przez Komisję Europejską.
 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”