Copy LinkXFacebookShare

Wrze w Wodach Polskich. Pracownicy nie wiedzą, co ich czeka

– W tej firmie wrze – mówi o sytuacji w Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie Marcin Jaculewicz, przewodniczący zakładowej "Solidarności". W czwartek ma się odbyć spotkanie przedstawicieli pracowników z prezesem Przemysławem Dacą.

Wody Polskie realizują politykę zlewniową gospodarowania wodami na każdym poziomie, tzn. zlewni, regionu wodnego oraz dorzecza. W struktury nowego podmiotu zostały włączone Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej oraz regionalne zarządy gospodarki wodnej. Instytucja ma zatem istotny wpływ na rolnictwo.

To będzie pierwsze spotkanie z nowym szefem firmy, który powołany został 17 stycznia. Dotychczas odbyła się tylko rozmowa telefoniczna. – Była sympatyczna, nie ma wrogości między nami, ale do tej pory nie otrzymaliśmy zaproszenia na spotkanie – mówi Jaculewicz w rozmowie z portalem portalkomunalny.pl

Związkowcy zaprosili więc prezesa do swojej siedziby, by omówić sprawy regulaminu pracy i wynagradzania, które do tej pory nie zostały uzgodnione. Przede wszystkim chodzi o umowy dla pracowników, wyznaczenie zakresu nowych obowiązków, bo obowiązujące nie przystają do obecnych realiów.

– Poza tym jest olbrzymia liczba wakatów, niewypełnionych miejsc, co wynika z bardzo źle przygotowanego regulaminu organizacyjnego Wód Polskich. Wielu pracowników na stanowiskach brakuje i w ten sposób jesteśmy sparaliżowani, ciężko się pracuje – mówi wprost szef "S".


W firmie panuje nerwowa atmosfera bowiem przesunięte zostały zwyczajowe terminy wypłat. Ale co najgorsze mniej więcej połowa pracowników ma umowy tylko do końca stycznia i wciąż nie wie, co dalej ich czeka. – W kadrach nie możemy uzyskać na ten temat informacji. Nawet nie wiemy, jaki jest stan zatrudnienia ani schemat organizacyjny przedsiębiorstwa – alarmuje Jaculewicz.

Prezes Daca w wywiadzie udzielonym portalowi portalkomunalny.pl mówił, że trwają prace nad zbilansowaniem liczby pracowników i budżetu Wód Polskich na ten rok i że po zakończeniu tych obliczeń będzie można przedstawić pracownikom nowe warunki zatrudnienia.

– Rozumiem pana prezesa i nie mam do niego pretensji, bo zastał straszny bałagan. Nie chciałbym być w jego roli, ale z drugiej strony pracownicy muszą dostać pieniądze i mieć pewność pracy. W tej firmie wrze – mówi szef "S".

Dodaje, że jeżeli nie będzie wynagrodzeń porównywalnych z obowiązującym na rynku pracy, to większość ludzi odejdzie. Wiele osób ma już podobno załatwioną inną pracę.

źródło: portalkomunalny.pl

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”