Copy LinkXFacebookShare

Firma pożyczkowa zabrała rolnikowi maszyny. Uważajcie, co podpisujecie

Leszek Wiatrowski, rolnik spod Wrześni (woj. wielkopolskie) zaciągnął kredyt w wysokości 20 tys. zł. Spłacił już 26 tys. zł, ale jego dług wzrósł, a firma pożyczkowa zabrała mu jeszcze maszyny.

Podczas żniw gospodarzowi zabrakło pieniędzy na sznurek i paliwo. W rozmowie z "Super Expressem" mówi, że firmę w internecie znalazła żona. Żeby dostać pożyczkę w wysokości 20 tys. zł, musiał podpisać notarialny akt tzw. przewłaszczenia na zabezpieczenie, którym były maszyny rolnicze.

– Nie zdawałem sobie sprawy z tego, co podpisuję. Każdego miesiąca spłacałem wysoką ratę, a oni przesyłali mi aneksy do przedłużenia umowy o kredyt – mówi pan Leszek.

Gospodarz nie wiedział, że każde przedłużenie umowy będzie kosztować go 1500 zł. Obecnie jego dług wynosi ponad 30 tys. zł. – Jakby tego było mało, zabrali mi traktory, paszowóz, siewnik, opryskiwacz warte 120 tys. zł. Nie mam jak wykarmić krów – mówi dziennikowi załamany rolnik.

Do prokuratury złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez spółkę z Warszawy, która udzieliła pożyczki. Jej przedstawiciele nie mają jednak sobie nic do zarzucenia.

Twierdzą, że gospodarz doskonale wiedział, co i na jakich warunkach podpisuje.
 

źródło: "Super Express"

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”