Trochę popadało i jeszcze popada
opad_deszczu._fot_a._siuda
Wczorajszego po południa w rejonie Opatowa (wschodnia część woj. świętokrzyskiego) spadło 12 l deszczu na metr kwadratowy. Foto_Alicja Siuda
W końcu zaczęło padać i choć na razie, to kropla w morzu potrzeb, to jednak obecnie każda kropla jest na wagę złota.
Mapa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – PIB obrazująca rozkład dobowej sumy opadów (od 6 rano 29 kwietnia do 6 rano 30 kwietnia) wskazuje, że wczoraj i w nocy opady wystąpiły na przeważającym obszarze kraju.
Największe w południowo-wschodniej oraz w południowo-zachodniej części kraju, a dokładniej od południowej granicy Polski do Wrocławia, po Opole i Wieluń. W rejonach tych wahały się od 5-10 l/m2 do 20-30 l/m2, a między Katowicami, Częstochową i Kielcami sięgały nawet 30-50 l/m2. W pozostałych rejonach kraju wyniosły zaledwie 0,1 – 5 l/m2.
To niewiele, ale w sytuacji tak dużej suszy z jaką mamy do czynienia obecnie, każdy opad się liczy. Niedobór wody daje się we znaki wszystkim uprawom, a zwłaszcza wysianym lub wysadzonym wczesną wiosną. Są bowiem rejony, w których nie padało od ponad miesiąca.
Na dziś IMGW także zapowiedziało przelotne opady deszczu, a miejscami burze. Po południu zwłaszcza na zachodzie kraju. Prognozowana wysokość opadów w czasie burz – do 10 l/m2. W zachodniej części kraju może popadać także najbliższej nocy. Na Dolnym Śląsku nawet do 15 l/m2.
Na szczęście deszczowy zapowiada się także długi weekend majowy. IMGW przewiduje przelotne opady deszczu oraz burze praktycznie na terenie całego kraju. Szczegółową prognozę dla na najbliższe trzy dni dla każdego z województw można znaleźć tutaj.
- Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz



