Copy LinkXFacebookShare

Ubezpieczenie od padnięcia zwierząt? Resort odpowiada izbom

Padnięcie zwierzęcia hodowlanego to dla rolnika duża szkoda, a strata większej liczby sztuk może pogrzebać każde niemal gospodarstwo. Szansą na poprawę tej sytuacji mogłyby być dotowane z budżetu państwa ubezpieczenia od takiego ryzyka.

O przeanalizowanie możliwości wprowadzenia zmiany w ustawie o ubezpieczeniu upraw i zwierząt gospodarskich w taki sposób, aby możliwe było ubezpieczenie zwierząt od padnięcia, wystąpiła do resortu rolnictwa Krajowa Rada Izb Rolniczych.

Obecne przepisy umożliwiają bowiem zawarcie polisy ubezpieczenia z dopłatą Skarbu Państwa do składki z tytułu ubezpieczenia bydła koni, owiec, kóz, drobiu lub świń, ale tylko od ryzyka wystąpienia szkód w wyniku uboju z konieczności.

"Przychody gospodarstw hodowlanych są w znacznej mierze zależne od stanu zdrowia i kondycji zwierząt. Rolnicy dokładają wszelkich starań, aby zwierzęta były utrzymywane w odpowiednich warunkach bytowych, co gwarantuje optymalny zysk. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy pomimo wzorowego prowadzenia hodowli z przyczyn niezależnych od rolnika, zwierzęta mogą utracić wartość hodowlaną lub nawet paść. Powoduje to duże straty w gospodarstwie i generuje dodatkowe koszty związane z uzupełnieniem stada" – argumentowała KRIR.

Ministerstwo rolnictwa odpowiedziało właśnie, że w planowanej zmianie wspomnianej ustawy będzie brane pod uwagę wprowadzenie m.in. przepisów dotyczących "dopłat do składek ubezpieczenia od ryzyka wystąpienia skutków zdarzenia losowego, jakim jest padnięcie zwierzęcia gospodarskiego".
 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”