Copy LinkXFacebookShare

Kopaczki wibracyjne firmy Bomet

Polska firma z Węgrowa posiada w ofercie różnego rodzaju kopaczki do zbioru ziemniaków. Jedną z grup tych maszyn są kopaczki wibracyjne Ursa.

Maszyny typoszeregu Ursa są przeznaczone do małych plantacji, jak i tych położnych na glebach lekkich i średnich. Elementem roboczym jest wibrujący lemiesz z regulacją głębokości. Jego zadaniem jest przenoszenie masy gleby zawierającej łęty i ziemniaki na wibrujący kosz odsiewający. Lemiesz może pracować na głębokości do 20 cm, a regulacja tego parametru odbywa się poprzez tylne koła podporowe. Maszyna ma swoistą regulację intensywności odsiewania, odbywającą się poprzez ustawienie pochylenia kosza odsiewającego.

Wyrzut na tył, albo na bok

Zależnie od wersji bulwy mogą być wyrzucane z tyłu (Z655/1) lub z boku maszyny (w modelu Z655). Obydwie kopaczki to maszyny 1-rzędowe. Maszyna z wyrzutem bulw do tyłu może pracować w redlinach o szerokości do 45 cm, a Ursa z wyrzutem bocznym – 56 cm. Zapotrzebowanie na moc obu maszyn jest identyczne i wynosi 10 KM. Różnią się one jednak masą własną. Kopaczka wibracyjna Ursa z wyrzutem do tyłu waży jedynie 135 kg i współpracuje z mini ciągnikami lub niewielkimi traktorami. Nieco większa kopaczka Ursa z wyrzutem na bok waży 245 kg. Ma ona dwa kroje talerzowe odcinające glebę oraz rośliny co ułatwia unoszenie zawartości redlin. Dwa poruszające się w przeciwnych kierunkach odsiewacze usuwają ziemię i układają warzywa w wąskim rzędzie wzdłuż maszyny. Jak podaje producent – takie ułożenie zapewnia płynną pracę maszyny oraz ułatwia ich późniejszy zbiór.

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”