Copy LinkXFacebookShare

Zaległe płatności urosły. Rolnictwo na podium

Trapiące rolnictwo od dłuższego czasu kłopoty, jak np. choroby zakaźne zwierząt, niskie ceny skupu czy niekorzystne zjawiska atmosferyczne spiętrzyły się w tym roku z pandemią koronawirusa. Ma to przełożenie na rosnące zaległości finansowe w branży.
 
Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK, nieopłacone w terminie zobowiązania wobec firm i banków w drugim kwartale bieżącego roku wzrosły o 899 mln zł.


Oznacza to wzrost o 2,7 proc., czyli zbliżony do zaobserwowanego w pierwszych trzech miesiącach, kiedy lockdown dopiero się zaczynał. Ale sytuacja jest mocno zróżnicowana w poszczególnych branżach.

Wspomniany lockdown mocno odcisnął się na sektorze Kultura, rozrywka i rekreacja, w którym zaległości urosły aż o 16,5 proc. W przypadku Działalności w zakresie usług administrowania i działalności wspierającej, w której mieszczą się m.in. firmy turystyczne był to wzrost o 8,7 proc., a w trzecim w tym zestawieniu Rolnictwie – 5,3 proc.

Dalej były choć Opieka zdrowotna – 5,1 proc., czy Transport – 4,5 proc.
 
"Umiarkowanie, jeśli chodzi o przyrost zaległości, wygląda natomiast sytuacja w Przemyśle, Budownictwie i Handlu. Te sektory charakteryzują się jednak najwyższymi kwotami nieopłaconych w terminie zobowiązań, dlatego w ich przypadku nawet niewielkie zmiany przekładają się na spore sumy. W przypadku Przemysłu wzrost o 2 proc. oznaczał skok o 114 mln zł, w Budownictwie o 2,8 proc. dał 144 mln zł, a w Handlu o 2,9 proc. dał 225 mln zł" – podano w komunikacie BIG InfoMonitor i BIK.
 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”