Copy LinkXFacebookShare

Ubojnia rolnicza powstała na Dolnym Śląsku

Hodowcy bydła mięsnego z Dolnego Śląska mogą być zadowoleni. Ruszyła tam pierwsza rolnicza ubojnia.
 
Rolnicza ubojnia została wybudowana we wsi Rudnica w powiecie ząbkowickim na Dolnym Śląsku – informuje wroclaw.tvp.pl.
 
Została ona uruchomiona z konieczności ponieważ okoliczni rolnicy nie mieli gdzie zabijać własnego bydła. Najbliższy zakład znajdował się w odległości 80 km. 
 
Wydajność rzeźni to zaledwie kilka sztuk tygodniowo, ale nawet to znaczy wiele dla okolicznych hodowców. 
 
– Dla nas dobrze, bo możemy skrócić ten łańcuch od producenta do producenta i dla siebie, bo możemy spróbować naszą wołowinę, bo sam nie zabiję dużej krowy ani byka, a tutaj można zabić i lokalnie rozdysponować – mówi Marcin Pasternak, rolnik z Lutomierza.
 
Jak podkreśliła Iwona Chełmecka, technolog z zakładu mięsnego w Bielawie, ta jakość surowca będzie znacznie lepsza z uwagi na to, że to bydło jest hodowane w naszym regionie i będzie ubijane w naszym regionie.
 
Dla Zakładu w Bielawie nowo powstała ubojnia rolnicza nie jest konkurencją. 
 
– To jest dla nas istotne z punktu widzenia produktu regionalnego. My jesteśmy zakładem średniej wielkości i bardzo nam zależy na tym, żeby pozyskiwać wołowinę od miejscowych rolników. Jako dodatek do kiełbas i jako wołowinę kulinarną od jakiegoś czasu zajmujemy się selekcjonowaniem wołowiny, produkujemy steki i w tym kierunku firma podażą – informuje Grzegorz Tkacz z firmy Gawrycki w Bielawie.
 
Jego zdaniem duże ubojnie są niezbędne, ale to małych zakładów potrzebują koniecznie hodowcy i przetwórcy.
 
 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”