Copy LinkXFacebookShare

Hodowca stosował melasę nawet przy silnych mrozach

Hodowcy bydła i producenci mleka w tym roku mierzyli się z niespotykanymi od kilku lat silnymi mrozami. Przygotowanie TMR-u w takich warunkach, zwłaszcza z dodatkiem substancji płynnych, jest trudne. Okazuje się, że nie w każdym przypadku.

Hodowca bydła i producent mleka Marek Burzyński z miejscowości Bronowo w woj. podlaskim, posiada stado liczące 200 krów mlecznych. Są one podzielone na 4 grupy produkcyjne.

Krowy o najwyższej dziennej wydajności mlecznej w stadzie otrzymują TMR z dodatkiem melasy buraczanej.

Nie zamarzła nawet przy silnych mrozach

– Od kilku lat stosuję Melasę Drink Tofi i jestem z niej bardzo zadowolony. Szczególnie podczas tegorocznej zimy spełniła ona swoje zadanie. Nawet przy ponad 20-stopniowych mrozach nie zamarzała i mogłem na bieżąco dolewać ją do wozu paszowego – mówi Marek Burzyński.

Hodowca przygotowuje TMR każdego dnia wcześnie rano. Melasa trafia do dawki dla najbardziej wydajnej grupy produkcyjnej w ilości 1,5 kilograma na sztukę.

– Melasa jest dolewana do wozu paszowego za pomocą łyżki ładowarki. Dozowanie w ten sposób zwykłej melasy buraczanej, zwłaszcza zimą powoduje, że nie mamy możliwości uzyskania homogennego i dobrze wymieszanego TMR-u. Wówczas mamy do czynienia ze zbitą i miejscami posklejaną mieszanką na stole paszowym, co nie jest dobre dla krów mlecznych – tłumaczy Michał Lach, doradca żywieniowy z firmy Agrofit Polska, który opiekuje się gospodarstwem.

Melasa o innej konsystencji

Michał Lach podkreśla, że Melasa Drink Tofi, w przeciwieństwie do konwencjonalnej, przez swoją konsystencję, dolewana do wozu paszowego łyżką ładowarki, umożliwia odpowiednie przygotowanie TMR-u. Wskazują na to analizy dawki na sitach paszowych wykonanych w gospodarstwie Marka Burzyńskiego.

– To jest właśnie główna funkcja tego produktu. Jego większa płynność powoduje, że dobrze miesza się z pozostałymi komponentami TMR-u. Tę cechę zawdzięcza stosowanej przez nas technologii przerobu buraków cukrowych – mówi Mirosław Ruszczyński z firmy Pfeifer & Langen Polska S.A.

Produkt ten nie jest blendem lub kombinacją kilku składowych. Ma on odrobinę mniej cukru w porównaniu ze zwykłą melasą. Jego zawartość jest nieco niższa i wynosi 41-43% w porównaniu do 46-48%.

– Przez dwie kampanie wypracowaliśmy rozwiązanie optymalne dla hodowców. Melasa Drink Tofi ma mniejszą lepkość i większą płynność. Nieznacznie niższa zawartość cukru nie wpływa na jej wartość, nadal jest pełnowartościowym materiałem paszowym który daje większy komfort w procesie przygotowywania TMR-u – zauważa Ruszczyński.

Marek Burzyński wykorzystuje tę melasę również do przygotowania suchego TMR-u dla cieląt. W tym celu do wozu trafia sieczka ze słomy i siana oraz Melasy Drink Tofi.

– Ta melasa jest nieco droższa niż zwykła, ale w przeciwieństwie do niej nie zbryla paszy i nie zamarza przy silnych mrozach i pozwala przygotować bezpieczny TMR- podsumowuje Marek Burzyński.


 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”