Copy LinkXFacebookShare

Mykotoksyny 10 razy ponad normę w sprowadzanej kukurydzy?

Zalewające rodzimy rynek zboża i kukurydza zza wschodniej granicy to teraz najgorętszy temat dotyczący rolnictwa. Działacze z województwa łódzkiego zwracają uwagę na dodatkowy, niebezpieczny aspekt w sprawie.

Rolnicy, mimo zapewnień ze strony rządzących, że zajęli się sprawą importu zbóż i kukurydzy z Ukrainy, głośno wyrażają swoje niezadowolenie.



Na ścianie wschodniej rozpoczęły się nawet protesty. Wielu gospodarzy nie miało bowiem, i wciąż nie ma gdzie sprzedać kukurydzy za przyzwoitą cenę, bo magazyny są pełne sprowadzonego ziarna, które tak naprawdę miało trafić docelowo do innych krajów.

Ważną informację o kukurydzy z Ukrainy przekazał w wystąpieniu w imieniu Zarządu Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego prezes Bronisław Węglewski.

"Do Biura IRWŁ wpływają sygnały od rolników, że kukurydza sprowadzona z Ukrainy jest zanieczyszczona mykotoksynami (przekraczająca 10-krotnie dopuszczalne normy) i nadaje się tylko do palenia. W związku z tym IRWł prosi o podjęcie działań w sprawie kontroli kukurydzy z Ukrainy i wprowadzenie zakazu wykorzystania jej do skarmiania zwierząt i celów spożywczych" – czytamy w wystąpieniu łódzkiego samorządu rolniczego.
 

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”