Copy LinkXFacebookShare

Cena tuczników bez zmian, ale prognozy są dobre

Cena tuczników na niemieckiej dużej giełdzie VEZG po raz czwarty z rzędu pozostała na tym samym poziomie i wyniosła 1,95 euro za kg wbc. W przeliczeniu na polską walutę po kursie euro z 27 kwietnia wg NBP (4,7076) jest to 9,17 zł za kg wbc

– Oferta jest wciąż bogata. Cena trzody chlewnej może ponownie utrzymać się na stałym poziomie na początku nowego tygodnia uboju – czytamy w komunikacie VEZG.

Cena tuczników utrzymuje się bez zmian od 30 marca. Wcześniej w ciągu siedmiu tygodni począwszy od połowy stycznia do końca marca wzrosła ona aż o 75 centów tj. ponad 3 złote.

Ceny tuczników w porównaniu z początkiem roku są więc zdecydowanie wyższe. Hodowcy wciąż jednak nie mają wielu powodów do zadowolenia.

– Na ten moment sytuacja jest bardzo trudna i nieprzewidywalna. Nikt nie wie co będzie się działo z kosztami produkcji, a konkretnie z zasiewami zbóż na Ukrainie w obliczu trwającej tam wojny oraz, co się z tym wiąże, z cenami pasz – mówi Bogusław Prałat, hodowca trzody chlewnej z woj. wielkopolskiego posiadający stado macior liczące 250 sztuk oraz Prezes nowo powstałego Polskiego Związku Niezależnych Producentów Świń.

Ceny świń będą rosły?

Hodowcy świń czekają na to, aż cena wzrośnie ponad symboliczne 2 euro za kg wbc.

– Prognozy są takie, że granica 2 euro za kg wbc zostanie znacząco przekroczona. Czekamy na to, ponieważ obecne stawki, mimo że są dość wysokie, nie gwarantują jeszcze opłacalności produkcji, przynajmniej nie wszystkim hodowcom – mówi Aleksander Dargiewicz, Prezes Polskiego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej Polpig.

Ceny świń rzeczywiście nie nadążają za rosnącymi w bardzo szybkim tempie kosztami wynikającymi z wysokich cen przede wszystkim nawozów i pasz, ale także paliwa, gazu czy energii. Hodowcy, którzy mieli trochę szczęścia związanego z zakupami czy to prosiąt czy pasz, a także znajdują się w białej strefie, już zaczynają odrabiać straty.

Ceny tuczników, zdaniem Prezesa Polpig, nie pozostaną w tyle za kosztami, wzrosną i to w najbliższych miesiącach, przez co pozwolą pozostałym producentom, także ze stref ASF, uzyskać opłacalność.

Na wzrost cen skupu tuczników ma wpłynąć niska podaż żywca w Unii Europejskiej, która będzie szczególnie widoczna w najbliższych miesiącach.

– Pogłowie macior w UE spadło o 3,6%, a tuczników o 3%. Jakby tego było mało do końca roku spodziewany jest dalszy spadek liczebności stada świń o 3%, z czego największy ma wystąpić głównie w Niemczech i w Polsce. W związku z tym podaż tuczników z miesiąca na miesiąc będzie coraz mniejsza w sytuacji, gdy popyt w tym czasie wzrośnie. Zbliża się bowiem sezon grillowy i turystyczny, podczas których zazwyczaj podnosi się spożycie wieprzowiny. Ta sytuacja powinna wpłynąć na wzrostu cen – mówi Dargiewicz.

Zabraknie tuczników?

– Uważam, że od połowy maja na naszym rynku zacznie brakować tuczników. Hodowcy produkujący w cyklu zamkniętym w obliczu tej niepewności wciąż nie wiedzą, czy kryć lochy czy nie, bo nikt nie daje gwarancji jak ukształtuje się cena skupu tuczników w najbliższych tygodniach. Ci, którzy w zeszłym roku rezygnowali z krycia macior, właśnie sprzedają ostatnie sztuki. Proces likwidacji stad produkujących w cyklu zamkniętym od ostatniej inseminacji do końca tuczu trwa bowiem około sześciu miesięcy – mówi Bogusław Prałat i dodaje:

– Zmniejszył się także import duńskich prosiąt. Z moich informacji wynika, że nawet o 18%. Rolnicy po pierwsze boją się, czy będą mieli czym karmić zwierzęta i jaka będzie cena paszy. Ci posiadający swoje zboże, co nie dziwi, wolą sprzedać ziarno niż tuczyć zwierzęta. Widzimy więc mocno ograniczony popyt na prosięta i wiele wskazuje na to, że wkrótce zwyczajnie może u nas zabraknąć u nas żywca.

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ


 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Alarm dla producentów trzody, obawy hodowców, ASF, ASF na Węgrzech, afrykański pomór świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja
Aktualności

Alarm dla producentów trzody. ASF na Węgrzech w stadzie świń